Wczoraj skończył się ten wspaniały czas. Przez parę dni mieliśmy wolne od książek, nauczyli czy też od znienawidzonego dźwięku szkolnego dzwonka.
Niestety to co dobre szybko się kończy. Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem tego cudownego czasu jakim jest majówka.
Cały długi weekend spędziłam w rodzinną, gdyby nie Muffina, która namówiła mnie parę dni wcześniej na zdjęcia nie miałaby dzisiaj dla was ani jednego KLIKNIESZ?
Moja wolność od szarej rzeczywistości zaczęła się już od piątku kiedy to przez sprawy osobiste jak i moje lenistwo nie poszłam do szkoły i cały dzień spędziłam w domu na zabawie z moim psem i przeglądaniu co dzieje się w wielkim świecie moich idoli. Większość internetowego życia spędziłam na grupie Misiaki Sysi, którą serdecznie pozdrawiam. Jeśli, ktoś jest w tej grupie to dajcie znać w komentarzu.
Sobota minęła mi tak podobnie, chociaż zakładałam, że pójdę na rower, ale jak zawsze w moich planów nic nie wyszło i siedziałam w moich cudownych czterech ścianach słuchając ulubionej muzyki.
Dopiero w niedzielę ruszyłam się z domu i wraz z rodzinką po obiedzie poszłam na ukochane pola,do których na całe szczęście mimo tego,że mieszkam w bloku ma nie całe 5 minut. Fajnie było spędzić czas z bliskimi z dala od takich rzeczy jak internet czy telewizor. Poganiać się z młodszą częścią rodziny i zobaczyć reakcje rocznego dziecka kiedy zobaczyło ono las.
Poniedziałek i wtorek minęły mi tak samo jak pierwsze dni majówki czyli dom, muzyka, telefon.
W skrócie mówiąc większość majówki zmarnowałam. Niestety.
W skrócie mówiąc większość majówki zmarnowałam. Niestety.
- A wy jak spędziliście majówkę?
- Zmarnowaliście ją tak jak ja czy odwrotnie?









